Pączki babci Jadzi – lepszych w życiu nie spotkałam ;)

Pączki <3 Pączusie<3 Pączuniunie <3 Krążą pogłoski, że niezdrowe ….. że tuczące…

Na szczęście jest taki jeden dzień w roku, w którym żaden pączek, ekler czy faworek w boczki nie idzie.

Wątroba? Będzie musiała nam to wybaczyć. Niniejszym na ten jeden dzień w roku na mocy mojego dyplomu udzielam            dietetycznej dyspensy na pączki. 🙂

Poniższy przepis jest jedną z najcenniejszych spuścizn, a zarazem najchętniej kultywowanych rodzinnych tradycji rodu Marciniaków. I mimo Poznańskiej krwi płynącej wartko w ich żyłach, przepis ten jest umiarkowanie oszczędny ze względu na 12 żółtek jaj, które są niezbędne by osiągnąć tak niesamowite rezultaty.

Zżółknięte kartki w notesie babci, na którym zanotowała dziesiątki lat temu ten oto przepis noszą ślady niejednej kuchennej rewolucji. Smak ten (najwspanialszych pączków na świecie) oddaje więc dokładnie wrażenia kulinarne jakimi raczyły się nasze babcie i prababcie nawet w czasach przedwojennych.

Do rzeczy! Do dzieła! Do pączków!

Marcelina HaremzaPączki babci Jadzi – lepszych w życiu nie spotkałam ;)
Więcej

Naturalne barwniki jaj

Zawsze mnie kusiło by wypróbować te wszystkie ludowe metody barwienia jajek, a poniższy tekst powstał na bazie moich własnych doświadczeń – macie więc gwarancję, że przepisy są wypróbowane.

Marcelina HaremzaNaturalne barwniki jaj
Więcej

Naturalne nawożenie roślin – zastosowanie skorupek jaj.

Wapń jest niezbędny do budowy niemal wszystkich organów roślin. Odgrywa ogromną rolę w budowie i prawidłowym funkcjonowaniu komórek roślinnych. To dzięki niemu możliwy jest rozwój silnego systemu korzeniowego, a ściany komórkowe tkanek roślinnych są sztywne. Z setek jego zastosowań w komórce roślinnej dwa są dla Was szczególnie istotne.

Marcelina HaremzaNaturalne nawożenie roślin – zastosowanie skorupek jaj.
Więcej

Produkcja rozsady – czas start!

Zima – zimą (chociaż taka nie zimowa w tym roku), a tutaj trzeba już myśleć o nadchodzącym sezonie ogrodniczym!  A właściwie nie trzeba, ale przecież to takie przyjemne i ekscytujące! Ani się obejrzymy, a krajobraz znowu tak przyjemnie się zazieleni. ;D Jeśli podobnie jak ja nie możecie się doczekać zieleni za oknami, już teraz możemy zacząć produkcję zieloniutkiej rozsady na naszych parapetach.

Marcelina HaremzaProdukcja rozsady – czas start!
Więcej

Społecznie (nie)akceptowalne ryzyko?!

Krótko o całokształcie permakultury i wszystkich aspektów z nią związanych

Jest w psychologii zjawisko – właściwie mechanizm obronny – zwany wyparciem. Polega to mniej więcej na tym, że jeśli nasz mózg zorientuje się, że informacja, którą otrzymaliśmy wymaga od nas natychmiastowego działania na dużą skalę, skalę tak dużą, że musimy zmienić połowę naszego stylu życia – np. sposób odżywiania, to wolimy fakty te włożyć między bajki, najlepiej jeszcze zakrzyczeć naszego rozmówcę żeby udowodnić sobie, że to my mamy rację, a on jest w błędzie. Byle by tylko, te nieprzyjemne emocje odsunąć od naszej świadomości.

Marcelina HaremzaSpołecznie (nie)akceptowalne ryzyko?!
Więcej

Permakultura a ekologia? A może uprawy konwencjonalne? Co ja na to?

Już jako małe dziecko uwielbiałam grzebać w ziemi. Nasz lekarz rodzinny podczas jednej z wizyt domowych przyłapał mnie i moich braci umorusanych i zakurzonych od stóp do głów po zabawie na pobliskim ściernisku – skwitował to jedynie lakonicznym: „Widać, że zdrowe”. Dzisiaj mogę dodać, że nie tylko zdrowymi ale i szczęśliwymi dziećmi byliśmy – bo mogliśmy obcować z naturą, żyć w zgodzie z rytmem pór roku, obserwować cały ten wspaniały krąg życia.

Tak więc szczęśliwie moje życie rozpoczęło się na wsi. Tradycyjnej polskiej wsi – można by rzec konwencjonalnej do bólu. Stąd też ten model prowadzenia gospodarstwa był dla mnie jak prawda objawiona i absolutna. Jednak studia jakkolwiek mało przydatne z punktu widzenia zawodowego to mają jeden podstawowy plus – poszerzają horyzonty. I tak w miarę jak zasób mojej wiedzy się powiększał zmieniał się mój punkt widzenia. Zaczęłam dostrzegać minusy konwencjonalnej uprawy roli.  Natomiast coraz bardziej rozrastała się we mnie fascynacja ekologicznym modelem upraw.

Aż tu nagle pojawiła się ona – permakultura! Nowe (choć oznaczające powrót do korzeni) objawienie, które zdeklasować miało większość zdobytej w pocie czoła wiedzy ogrodniczej, sadowniczej i rolniczej. No dobra, skoro rys biograficzny mamy za sobą przejdźmy do konkretów. Poniżej przedstawię Wam jakie są różnice pomiędzy tymi trzema systemami uprawy.

Marcelina HaremzaPermakultura a ekologia? A może uprawy konwencjonalne? Co ja na to?
Więcej